Kiedy przyszłam na studia „zamieszkałam” w teatrze, żeby żyć pełniej, żeby być wśród sensów i źródeł życia. Jedne mnie otwierały, inne zupełnie łamały,żeby budować na nowo. „Zamieszkałam” w teatrze, żeby odkryć całą bycia istotę, i w momencie zakończenia studiów nie odkryć, że nie żyłam. To i żyłam. Przez dwa długie lata, jakby na konstruowaniu siebie starej z nowym tłem, i jeszcze bardziej oddanym do renowacji wnętrzem.

Mój "Kabaret na Strychu" odnaleziony po latach w pudle ... :)

Mój „Kabaret na Strychu” odnaleziony po latach w pudle … :)

Teatr po dzień dzisiejszy uważam za najlepszą formę kształtowania siebie, tuż obok sportu. I ani trochę w jego tle, ale pod jednym warunkiem, kiedy stoimy na scenie, i sami mierzymy się z padającym na nas światłem, i nieuchwytnymi spojrzeniami widzów, wszak czasem i jedynie … gapiów.

Joga w teatrze życia codziennego, tym razem na macie Nobel, z owczej wełny.

Joga w teatrze życia codziennego, tym razem na macie Nobel, z owczej wełny.

Teatr był inspiracją i motywacją bezwzględną. Do bycia tu i teraz, do bycia jutro, do bycia z korzeniami utkanymi wczoraj, a nawet przed. Impart pochłaniał, Kabaret na Strychu zatracał. Teatr nauczył mnie poniższą myśl Hanha wcielać w byt, a nawet jestem pewna, że wcielił ją we mnie sam. O to, czy mam się ochotę tego uczyć nie pytał. Mało prawdopodobne, by ktoś kto nie ma na to ochoty, przybywał na warsztaty Jarka Paczkowskiego. Jak się szybko okazało mojego teatralnego Mistrza i Mentalnej Inspiracji do szukania w sobie.

Być pięknym, znaczy być sobą. Nie potrzebujesz żeby akceptowali Ciebie inni. Potrzebujesz akceptować sam siebie.

Być pięknym, znaczy być sobą. Nie potrzebujesz żeby akceptowali Ciebie inni. Potrzebujesz akceptować sam siebie.

O dziwo wbrew słowom Goffmana, autora Człowieka w Teatrze Życia Codziennego, który twierdzi, że tylko aktor cyniczny nie dba o to, co widownia o nim myśli, kiedy pojawia się joga w teatrze trudno dbać o cokolwiek poza wewnętrznym odlotem myśli, a czy ma to jakiś związek z cynizmem? Mało prawdopodobne.

Świat dla nas nie stanie na głowie, wszak to nie znaczy, że my dla świata czasem nie powinniśmy.

Świat dla nas nie stanie na głowie, wszak to nie znaczy, że my dla świata czasem nie powinniśmy.

Widownia niech myśli, co chce. A najlepiej niech odpływa razem z nami. Zostawiam Was dziś z moho po raz czwarty na youtubie. Po raz trzeci z Nikolą i po raz pierwszy na organicznej macie do jogi, z żywej wełny nowozelandzkich owiec.

Robić Jogę, to jak czynić teatr życia bajkowego ...

Robić Jogę, to jak czynić teatr życia bajkowego …

BE MOHO