Joga jest jak mała czarna. Niekomplikowana. Prosta. Hipnotyzująca widzenie świata. Odwracająca uwagę od wszystkiego, co nie jest nią. Esencjonalna w przekazie. Czysta w swym bycie. Soczysta w swej ciszy i spokoju, a jednocześnie ekspresyjna i niezwykle pociągająca. Joga. Mała czarna. Siostry? Mała czarna. Zupełnie jakby nie potrzebowała dodatków do bycia wyjątkową. Joga i bez maty nie przestaje być jogą. A jednak XX wiek...