Popłynęli. Obudzili wiatr. Obudzili serdeczność. Popłynęli. A ja w najdoskonalszym z nastrojów razem z nimi. Na wiosnę, rok po odejściu Rozalii mogłam z głębokim dystansem wykorzystać jej naukę uważności. Z jeszcze większą świętością podejść do najprawdziwszego uśmiechu i niepowtarzalnych słów – Jesteś Moim Serduszkiem. Po 89 latach bycia wie się na pewno jedno, że życie jest jakie jest i nikt, tym bardziej...